skąd wiesz to co wiesz?

uwielbiam je...kliknij na obrazek, aby uzyskać bardziej przemyślane (a niektóre niezbyt odpowiednie) odpowiedzi uczniów na oceny

Dlaczego nie byłem tak mądry w matematyce elementarnej? Kliknij na obrazek, aby uzyskać więcej doskonale przemyślanych (a niektóre nie są tak odpowiednie) odpowiedzi studentów na oceny

byłem średnim kierunkiem edukacji dziecięcej na studiach licencjackich, a po raz pierwszy usłyszałem słowo „epistemologia” na konferencji honors, kiedy genialny student z wyższej klasy prezentował swoją pracę dyplomową z inżynierii jądrowej. Po poznaniu i zrozumieniu znaczenia tego słowa, Czułem się trochę zaskoczony, że inżynierowie jądrowi rozważali epistemologię, podczas gdy przyszli wychowawcy nie.

„Epistemologia (rzeczownik): badanie lub teoria Natury i podstaw wiedzy, zwłaszcza w odniesieniu do jej granic i ważności.”- Słownik Merriam-Webster

skąd wiesz to, co wiesz? To proste pytanie bez jednej konkretnej, prostej odpowiedzi. Można ją rozpatrywać biologicznie, społecznie, filozoficznie, pragmatycznie, fenomenologicznie, bezpośrednio, abstrakcyjnie, osobiście lub pośrednio. Ale przy wszystkich tych opcjach i wielu innych, spędzamy większość naszego czasu formacyjnego jako młodzi uczniowie w amerykańskich szkołach, wiedząc to, co wiemy, ponieważ ktoś powiedział nam, że wiemy (lub nie wiemy). Chociaż może to nie być całkowicie straszne (zewnętrzne sprzężenie zwrotne nie jest kompletną marnotrawstwem), a z pewnością mamy pewne poczucie tego, co wiemy wewnętrznie, bardziej niepokojące jest to, że te „oceny” zwykle mają granice tego, co jest dobre, a co złe i jak postrzegana jest wiedza.

w tworzeniu oceny. rola oceny w autentycznym uczeniu się, Marilyn M. Lombardi omawia, w jaki sposób nasze oparte na ocenach podejście do przekazywania informacji zwrotnych opóźnia rozwój niezależnego myślenia i kreatywności. Uczniowie skupieni na konkretnych celach nie tylko tracą możliwość poznania szerokiej gamy pomysłów i zainteresowań, które nie zostaną uwzględnione w teście, ale są również sapani ze swojej wewnętrznej motywacji w procesie uczenia się, że oceny są najważniejsze. Dan Pink, omawiając filozofie zarządzania w swoich wykładach TED i RSAnimate, wyjaśnia badania dotyczące motywacji. Mówi o tym, o ile bardziej efektywna jest wewnętrzna motywacja w generowaniu kreatywności, rozwiązywaniu problemów i produktywności. Alfie Kohn zgadza się w sprawie przeciwko ocenom, gdzie maluje obraz zainteresowania, wewnętrznej motywacji i uczenia się, które stają się całkowicie utracone wśród skoncentrowanego na klasie, redukującego kwantyfikacji uczenia się. Niezależnie od tego, czy wynika to z chęci, czy z braku zgodności ze standardowym systemem oceny, nic lepiej nie ilustruje tej koncepcji niż cytat ucznia, który otwiera jego pracę:

” pamiętam, że pierwszy raz do kawałka mojego pisma dołączono rubrykę stopniowania … nagle cała radość została odebrana. Pisałam do klasy – nie szukałam już dla siebie. Chcę to odzyskać. Czy kiedykolwiek to odzyskam?”- Claire, studentka

Dlaczego więc tak oceniamy? Wiele odpowiedzi na to pytanie jest zbyt rozległe dla tego jednego małego posta na blogu (i prawdopodobnie zbyt wiele mojej osobistej opinii na ten temat). Myślę, że Lombardi naprawdę to uderza, kiedy mówi, że rozwijanie i mierzenie niezależnego myślenia i kreatywności jest naprawdę trudne. Kohn opisuje sposoby, w jakie nauczyciele zaczęli to robić na poziomie K-12 i, choć trudne, odnajdują sukces. Ale dla mnie, aby to naprawdę zadziałało, a nie stało się nowym kodem oceny starych, musimy być naprawdę ostrożni, aby mierzenie nie przerodziło się w ocenianie. Pomiar musi być otwarty, ponieważ niezależne myślenie i kreatywność z definicji przekraczają granice. Kohn opisuje, jak ci zbuntowani nauczyciele dający uczniom wiele okazji do refleksji i majsterkowania nad swoją pracą zdołali to zrobić wewnątrz struktury oceniania, aby ich uczniowie nie rozpraszali się ocenami. Przestają się martwić o to, jak wypadli w relacjach z rówieśnikami i ogólnie interesują się swoją pracą i pracą innych. Dostają to, czego Claire szukała w powyższym cytacie. Wracają do tego, co Eric Liu i Scott Noppe-Brandon najpierw opisują w wyobraźni jako ” poczucie możliwości.”

jako młody uczeń matematyki byłem o wiele bardziej świadomy tego, jak zawiodłem, niż tego, jak odniosłem sukces. Czułam się bezradna wiedząc, czego nie wiedziałam-nawet nie wiedziałam, od czego zacząć. Co gorsza, te oceny nie przyczyniły się do poprawy mojej nauki. Czego i jak się tego uczyło, nie wystarczyło mi to zdobyć, więc pozostawiono mnie samego, żeby to rozgryźć? Po co w ogóle Oceniać? Nawet jako dorosły, dążąc do końcowego stopnia, prawie odrzuciłem moją brakującą edukację matematyczną jako utopiony koszt, do którego nie muszę tracić czasu, jeśli nie używam go teraz. Nie miałem poczucia możliwości w matematyce i na pewno nie miałem wewnętrznej motywacji. Jedyne, czego się trzymałem, to przechodzenie, żeby nie być postrzeganym wśród moich uczonych rówieśników jako mniej-niż. Nadążałem za nimi po angielsku, francusku, historii i biologii. Ale matematyka (i w końcu fizyka) były moje mówi. Motywacja zewnętrzna była wystarczająca, by mnie przestraszyć, ale nigdy wystarczająca, by mnie rozpalić. Nigdy nie zastanawiałam się, skąd wiem to, co wiem. Nawet jako student o wysokich wynikach, który miał przeczucie, że to ma znaczenie, że nigdy nie słyszałem o epistemologii, nadal nie byłem do końca do tego stopnia, że mogłem śmiało powiedzieć, że moje wykształcenie i ocena mojej wiedzy nie były granicami tego, co było do nauczenia się i zrozumienia w mojej dziedzinie. To poczucie możliwości było darem, który odkryłem na nowo. Mam nadzieję, że uda nam się znaleźć więcej sposobów, aby zapalić to z wszystkimi naszymi uczniami, niezależnie od kultury oceny, w której żyjemy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.